– Było to dla mnie niesamowite przeżycie, kiedy pani Ania spośród wielu artykułów, wyjęła dla mnie zwyczajną, paczkę makaronu. Na jej twarzy pojawił się wielki, szczery uśmiech. Usłyszałam, że to jest ten właśnie makaron, który tak bardzo smakuje dzieciom. A odwróciwszy się do córki nieśmiało rzekła, że "to ten lepszy".
Ten zwykły makaron, zachwycił bardziej, niż wszystkie inne prezenty, które dostała tego wieczoru – opowiada wolontariuszka Iwona.
Takie przeżycia w ostatnim czasie spotykają wolontariuszy Szlachetnej Paczki
Wolontariusze dostarczając świąteczną pomoc wielokrotnie doświadczają wzruszeń, radości, a nawet zdziwienia, jak z pozoru zwyczajna rzecz może sprawić wiele radości.
Dla obdarowanych rodzin często zwykły artykuł staje się towarem trudno dostępnym, wręcz luksusowym.
Wolontariusz Szlachetnej Paczki – foto: T. Szydło
Akcją Szlachetna Paczka w województwie lubuskim zostało objętych prawie 500 potrzebujących rodzin.
Na chwilę obecną prawie wszyscy znaleźli swojego darczyńcę. Prawie, bo w bazie na stronie www.szlachetapaczka.pl, jest jeszcze blisko 20 potrzebujących lubuskich rodzin. Na szlachetną pomoc czekają jeszcze rodziny w Nowej Soli, Sulęcinie, Szprotawie, Witnicy, Żaganiu.
Jak mówi pomysłodawca Szlachetnej Paczki, założyciel Stowarzyszenia Wiosna – Więcej radości jest w dawaniu, aniżeli w braniu.
My wolontariusze, jesteśmy tylko pośrednikami w czynieniu dobra, lecz samo uczestnictwo w czymś tak szlachetnym i miłym, mimo wielu trudów, daje wiele radości. – zwierza się Maja, wolontariuszka Paczki. – Wierzę, że do dzisiaj do godziny 20 (piątek 18 grudnia), znajdą się jeszcze darczyńcy i wszystkie rodziny objęte tegoroczną pomocą, będą miały szczęśliwe święta, czego życzę wszystkim.
