Według najnowszych analiz Narodowego Banku Ukrainy, w latach 2026–2027 kraj może opuścić nawet czterysta tysięcy osób. Wielu z nich wybierze Polskę – również województwo lubuskie, które już wcześniej stało się miejscem schronienia dla tysięcy rodzin.
Dla lokalnych społeczności oznacza to realne zmiany: więcej dzieci w szkołach, większe zapotrzebowanie na lekarzy, mieszkania i wsparcie socjalne. Lubuskie miasta – od Gorzowa po Zieloną Górę – będą musiały przygotować się na wzrost liczby mieszkańców.
Jednocześnie doświadczenia ostatnich lat pokazują, że wielu przybyszy szybko odnajduje się na lokalnym rynku pracy, zakłada firmy i aktywnie uczestniczy w życiu społecznym. To szansa na rozwój, ale tylko wtedy, gdy samorządy i instytucje publiczne odpowiednio wcześnie zaplanują działania.
Prognozy z Ukrainy to sygnał, że nadchodzące lata przyniosą kolejne wyzwania, ale również nowe możliwości dla regionu. Kluczowe będzie mądre zarządzanie zmianą i otwartość na współpracę.
Opr. Waldemar Roszczuk (CP), fot. arch. GK
